Oglądałam kiedyś taki serial, zupełnie idiotyczny "Kiepscy". Chyba drugi odcinek, 15 lat temu. Było tam coś o Matce Boskiej Kiepskiej i przedstawienie tego całego kultu Matek Boskich Tu-Wpisz-Nazwisko. Bo Matek Boskich jest multum i każda ma własne nazwisko. Częstochowska, Licheńska, Ostrobramska i wiele, wiele innych; a ludzie zabijają się (teraz już tylko w przenośni) o to która lepsza. W Warszawie Matek Boskich Podwórkowych też jest multum. Większość pochodzi z czasów wojny, a konkretnie z Kampanii Wrześniowej i nalotów. Jednych Matka Boska uratowała innych nie. Tam, gdzie bomba nie dosięgnęła kamienicy, tam Matka Boska była skuteczna. Tam, gdzie nie udało się ominąć tragedii - nie została po niej pamięć ani kapliczka. Reasumując: kapliczek z czasów wojny jest teraz tyle, ile "skutecznych" było Matek Boskich. I przy jednej takiej kapliczce, rok i jedenaście dni temu pewien młody człowiek zapytał czy zostanę jego żoną. I zostałam. Ślub wyznaczono na wrzesień. Nie chcieliśmy brać kredytu na 40 baniek i szukać sali w stylu zastaw się, a postaw się. Zaprosiliśmy na to wydarzenie niecałe 50 osób i skończyliśmy zabawę przed dziesiątą wieczorem. 14 września byłam już w trzecim tygodniu ciąży. Dowiedziałam się o tym dwa tygodnie później.
Nic nie zapowiadało nadchodzącej tragedii :) Pewnego dnia po prostu dostałam powołanie, by zjeść mięso. Zazwyczaj unikam, ale tego dnia to było silniejsze ode mnie. Poszłam więc do apteki, a później w kawiarni, w samym centrum miasta zrobiłam test ciążowy. Siedziałam na tarasie, przy kawie i papierosie i machałam testem jak lakierem do paznokci, który zrobił się nieco zbyt gęsty. Wynik był szokujący. Powtórzyłam test wieczorem. Smsy do przyjaciółek zawierały kilka słów powszechnie uznanych za wulgarne oraz podaną liczbę kresek czyli dwie. Do męża zadzwoniłam. Moment, przecież ja jestem chuda jak patyk i mam bardzo płaski brzuch. Przecież tam nie może być człowiek. A jednak mógł. Rozpoczęła się dość trudna batalia z moimi przyzwyczajeniami, nawykami i nałogiem. Osiem miesięcy życia bez kontroli własnego ciała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz