czwartek, 17 lipca 2014

jest druga w nocy

Jakoś mnie to nie dziwi, że jest druga w nocy, a ja nie śpię i nie zanosi się, że w najbliższej przyszłości to się zmieni. Na kanapie leży prawie pięciokilogramowy bobas, który dopiero co zjadł. Zaraz znów przeniesie się w kierunku złączenia kanapy i obudzi z jękiem, bo utknie jej rączka pod tułowiem. Zrobi się czerwona jak burak. Kiedy przekręcę ją w kierunku kocyka na którym leży, z dala od złączenia - natychmiast zbieleje. Alicja jest nerwowa i niecierpliwa, ale nie chowa urazy. Nie rozpamiętuje krzywd. Zmienisz coś w jej życiu na lepsze - natychmiast promienieje. Ostatnio najczęściej zmieniamy w jej życiu pampersy. Stanowczo na lepsze.

Będzie to blog numer 20 tysięcy 455. A tak naprawdę to nie wiem. Aktualnie prowadzę dwa. Ten będzie osobisty i poświęcony czemuś co przydarzyło mi się 7 tygodni temu, do dzisiaj nie do końca doszłam z tym do ładu i prędko nie dojdę. Zostałam matką. Jeszcze rok temu siedziałam po pas w ziemi, w przerwie paliłam papierosa, a wieczorem piłam piwo ze znajomymi. Nocami siedziałam przed komputerem, a późnymi nocami leżałam na moim mężczyźnie wsłuchując się w buszujące po mieszkaniu dwa koty. Moje życie było moje. Dzisiaj moje życie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz